Ale jak to…? Nowa kadra w naszym Domu na Kossaka???Kuchnia, która dziś nic nie gotuje???…nowe zajęcia w naszym planie??? Wszyscy na urlopach???
Ale zaraz zaraz….chwileczkę…no tak przecież dziś 1 KWIETNIA…
Ale zacznijmy może od początku…
od samego rana kręciły się po korytarzach psikusy, żarty i niespodzianki, aż nagle… BUM!
Okazało się, że mamy nową kadrę! Skąd się wzięła? Do dziś nie wiemy… chyba z działu „Pilne i Niespodziewane” 
A nowy Pan Kierownik, dumnie zasiadający w biurze, dostał zadanie z kategorii mission impossible – wypisać całej kadrze miesiąc urlopu! 
Długopis aż się zgrzał, pieczątka błagała o litość, a kalendarz zaczął podejrzanie drżeć…
Także wiecie… w najbliższym czasie będzie się działo! Jeśli zobaczycie nas z walizkami albo w kapciach na spacerze o 10:00 – to wszystko wina Prima Aprilis! 

Mało tego! Prawie nie było obiadu, bo… popsuła się kuchenka! 

Ale spokojnie — sytuacja została opanowana. Udało się ugotować jednego ziemniaka 
, więc głodni nie zostaliśmy… no, może tylko trochę!
Prima Aprilis u nas to nie żarty — to już prawdziwa przygoda! 










